Uwielbiam radzić. Jeśli ktoś zwraca się do mnie z problemem i chce usłyszeć co o tym myślę, czuję się doceniona. Ważna. Idę o zakład, że nie tylko ja tak mam. I pewnie nie jestem jedyną osobą, u której sprawdza się prawda stara jak świat - lepiej pomagam innym, niż sama postępuję. Czuję, że dla pewnej grupy osób jestem kimś w rodzaju przyjaciela. Zawsze staram się ich nie zawieść, dlatego zanim się odezwę, starannie myślę o tym, co faktycznie powinnam powiedzieć, doradzić. Ale wiecie co? Cieszę się, gdy potem te osoby postępują zupełnie inaczej.
czwartek, 1 września 2016
czwartek, 25 sierpnia 2016
My, ekshibicjoniści XXI wieku
Dzień rozpoczynamy od przejrzenia facebooka. Przedzieramy się przez gąszcz zdjęć, smutnych opisów i dokładnie wiemy co się działo - Aśka zerwała z Mateuszem, a przecież planowali ślub. Kuba wylądował w szpitalu, a Paulina w końcu wie, że będzie mamą chłopczyka. Potem robimy krótką przebieżkę po instagramie, gdzie witają nas zdjęcia śniadań mistrzów, luksusowych hoteli i zmęczonych, ale uśmiechniętych twarzy fit dziewczyn. Jeszcze tylko snap, na którym relacja z wczorajszej imprezy i można wstać. Do porannej kawy puścimy sobie nowego vloga ulubionego youtubera, który zabierze nas ze sobą do toalety, a następnie przeczytamy wywiad ze znaną celebrytką, z którego dowiemy się ile razy dziennie kocha się ze swoim facetem.
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Jak zatrzymać dorosłość?
"Najszczęśliwszy okres w moim życiu był wtedy, gdy miałem dwanaście lat. Byłem już wystarczająco duży, by cieszyć się światem, lecz nie na tyle dorosły, by rozumieć którykolwiek z jego kłopotów."
- Thomas Alva Edison
Jestem na takim etapie życia, że nie wiem jak mam o sobie mówić - czy jestem jeszcze dzieckiem, czy może już dorosłą? Krępuje mnie, gdy ktoś starszy mówi do mnie "Pani", ale jeśli ekspedientka zwróci się do mnie "na ty", to czuję się znieważona. Lubię, gdy ludzie biorą mnie za kogoś dojrzałego, ale gdy robią to rodzice, ciężko mi ukryć smutek. Bo jak to - to ja nie mogę być traktowana jak córeczka? Muszę być jak... Kobieta? Czuję się, jakbym miała rozdwojenie jaźni i zdecydowanie nie chcę, by któraś ze stron w końcu przeważyła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)